kim jestem. Gra w zgadywanie kim jestem cieszy zarówno dzieci, jak i dorosłych. Praktyczne jest to, że nie potrzebujesz dużo materiału do gry i możesz grać spontanicznie. Nadaje się zarówno jako gra towarzyska w biesiadnym gronie z przyjaciółmi, jak i jako gra na urodziny dzieci. Tutaj zebraliśmy wybór najlepszych pomysłów i
1. Kim jestem w perspektywie Bożego planu? J 15,14-15 (jesteśmy przyjaciółmi Jezusa) 1 Kor 6,19 (jesteśmy świątynią Ducha Świętego) 1 Kor 12,27 (jesteśmy członkami Ciała Chrystusowego) 2 Kor 5,17 (jesteśmy nowym stworzeniem) Gal 3,26 Ef 2,19 Rz 8,17 7. Slajd 7 1. Kim jestem w perspektywie Bożego planu?
Jakbyś dokładnie wiedziała, kim jesteś. Man, it's like you know exactly who you are. Wybacz, ale nie wiem, kim jesteś. I'm sorry, it's just, I don't know who you are. Chcesz wiedziec kim jesteś, zapytaj system. You want to know who you are, ask the system. Zadzwoniłem, ale nie wiem kim jesteś.
Czymże jest droga którą przemierzamy samotnie ? Poszukując odpowiedzi na pytanie kim jestem, podróżując w głąb swojego istnienia odkryłam, że poznanie
Dominika porzuciła aktorstwo i weszła do Sejmu z ramienia PiS. Teraz została ministrą kultury w dwutygodniowym rządzie Mateusza Morawieckiego. Jej mąż Michał wcześniej został dyrektorem
Pytania o naszą tożsamość to pytania dotyczące najgłębszej prawdy o nas samych. Tożsamość (osobowa) to zespół wyobrażeń, uczuć, sądów, wspomnień i projekcji podmiotu, który odnosi on do siebie. W pojęciu tym mieszczą się takie składniki jak: samoświadomość jednostki, świadomość kontynuacji i pozostawania sobą w
. “Jestem – Sobą – Kobietą – czyli kim?” – cykl warsztatów dla kobiet – „- A tak. Koniecznie musisz pamiętać, kim naprawdę jesteś. Nie warto polegać na innych ludziach ani przedmiotach, żeby pilnowali tego za ciebie. Zawsze coś pomylą.” Terry Pratchett – Czarodzicielstwo Kim naprawdę jesteś ? Kim naprawdę jestem? Zapraszamy na cykl warsztatów arteteraputycznych, podczas których będziemy szukać odpowiedzi na pytania związane z naszą kobiecą tożsamością. Będziemy się przyglądać kobietom w naszym życiu, które budzą nasz podziw i inspirują do działania. Określimy, w jakim miejscu jesteśmy na drodze do naszego ideału cech kobiecych. Poszukamy chwil, które sprawiają, że czujemy się naprawdę sobą. Przyjrzymy się również naszym relacjom z innymi ważnymi osobami w naszym życiu i sprawdzimy, na ile i jak możemy na nie wpływać i je budować. Zajrzymy do naszych tęsknot i marzeń, aby czerpać z nich siłę do realizacji swoich planów i pragnień. Po co? Bo świadomość tego kim jesteśmy umożliwia życie i podejmowanie decyzji w zgodzie ze sobą. A także po to, aby nie powierzać pilnowania tego Kim jestem innym ludziom i rzeczom. To zbyt cenne ! W trakcie warsztatów: – znajdziesz czas dla siebie, – wykorzystasz ten czas na refleksję nad Twoim życiem, – znajdziesz odpowiedzi na pytania: Czy i jaki mam wpływ na to, co się dzieje ze mną i wokół mnie? – spotkasz inne inspirujące kobiety, dla których ważny jest własny rozwój, – zdobędziesz wiedzę na temat siebie, która da Ci siłę do działania i możliwość wyboru, – będziesz marzyć, wspominać, planować, pisać i WYRAŻAĆ SIEBIE !!! 20 stycznia 2015 – Kobiece inspiracje – Ja i inne kobiety. W trakcie warsztatu będziemy odpowiadać na pytania: Kim są podziwiane, ważne dla mnie kobiety, Co wnoszą do mojego życia, Jaki jest mój ideał kobiecych cech, W jakim jestem miejscu na drodze do mojego ideału cech kobiecych, 26 lutego 2015 – Kobiece marzenia i tęsknoty – czyli o czym śpiewają syreny. W trakcie warsztatu będziemy odpowiadać na pytania: Za czym tęsknię, O czym marzę, Jaki kierunek nadają mojemu życiu tęsknoty i marzenia, Jak wykorzystać siłę płynącą z moich pragnień. 13 marca 2015 – Kobiece tajemnice- czyli chwile w których czułam się naprawdę sobą. W trakcie warsztatu będziemy odpowiadać na pytania: Jakie były te chwile w których czułaś się naprawdę sobą, Co stanowiło o wyjątkowości tych chwil, Jak sprawić aby przeżywać je częściej. 17 kwietnia 2015 – Kobiece wybory – czyli kogo zapraszam do mojego stołu. W trakcie warsztatu będziemy odpowiadać na pytania: Jacy ludzie towarzyszą ci w twoim życiu, Jaki mam wpływ na to kto towarzyszy mi w życiu, Kogo chciałabym zaprosić do większego udziału w moim życiu, Jak możemy wpływać na relacje z ludźmi którzy uczestniczą w naszym życiu. 28 maja 2015 – Kobiece zmiany – o wpływie decyzji na nasze życie. W trakcie warsztatu będziemy odpowiadać na pytania: Czy każda decyzja przynosi zmiany, Dlaczego boimy się zmian, Co niosą za sobą zmiany, Jak pozostać sobą w zmianach. Miejsce: Sala szkoleniowa Protender, ul. Wysockiego 27, Białystok Czas trwania :18:00- 21:00 Trenerki: Urszula Arendt-Niczyporowicz + Joanna Mieszkowska Inwestycja: 59 zł *możliwy jest udział w pojedynczym warsztacie lub całym cyklu Informacje i zapisy: 602-498-899, biuro@ Rezerwacja miejsc obowiązuje po wpłacie na konto: 75 1140 2004 0000 3802 7344 6180
Powiedzmy, że nazywam się X. Kiedyś w szkole podstawowej nikt mnie nie lubił przez moje poglądy i dlatego, że mam ADHD. Więc ja wymyśliłem coś, kogoś nadałem imię powiedzmy Y i mówiłem, że jestem Y. Potem przyszło gimnazjum, następnie technikum. W technikum poznałem wspaniałą kobietę która tak jak i ja nienawidzi Y. Obudziła i zakochała się w X. Chłopcu którym byłem w dzieciństwie spokojnym, miłym z kilkoma talentami i tak trwaliśmy razem było wspaniale, czasem kłótnie. Co jakiś czas budził się Y. Nadeszła wielka kłótnia i koniec. Ja nie zauważyłem, że wrócił Y w teorii wszyscy go lubią w praktyce nikt. Od rozstania minęły 2 miesiące w tym czasie nie zauważyłem powrotu Y tylko jak by to określić byłem nim i wciąż jest, rzadko jestem sobą a jak jestem to myślę nad tym co dziś złego zrobiłem. W końcu porozmawialiśmy normalnie i dowiedziałem się od niej gdzie jest X w którym się zakochała, że widzi Y. Chce do reszty skończyć z Y bo to jest przeciwieństwo mnie cham, prostak, cwaniak, same negatywne cechy, ale ludzie go lubią. Mnie po za nią nikt, bo lubię się uczyć. Jak przez mgłę pamiętam gimnazjum i podstawówkę. Nie chce tak dalej żyć. Chcę być sobą i również odzyskać ją (chociaż ma innego), ale przede wszystkim chcę pozbyć się Y nie wiem czym to, on jest według psychologów jestem normalny, ale jak można nie pamiętać co się robiło cały dzień, żałować słów które się mówi bo tak naprawdę nie chce się ich mówić i być kimś kim się nie jest. Proszę pomóżcie mi. Teraz mam 20 lat i 0 chęci do życia. Myślę że jak zginę ja to zginie Y. Zaznaczę, że chciałem 2 razy popełnić samobójstwo to może być ważne lub pomocne.
zapytał(a) o 16:31 Kim jesteś? To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać 1 ocena Najlepsza odp: 100% Najlepsza odpowiedź To pytanie przypomniało mi pewną sytuację. Kilka osób otoczyło na przerwie wychowawczynie i każdy o coś się pytał. Ja stałem trochę z boku tak jak kilka innych osób i jeden z moich kolegów dla jaj zaczął krzyczeć do niej: Kim Ty jesteś?! Nie znam Cię! Kim Ty jesteś?Naszła mnie wtedy refleksja i uświadomiłem sobie jak mało wiemy o ludziach którzy nas otaczają. Żyjemy w świecie pełnym niedomówień, umów społecznych, narzuconych norm. Skąd mamy pewność że na ulicy nie przytuli nas ktoś obcy, że ktoś nie zacznie wymachiwać nożem, że ktoś nie przyczepi się do naszej nogi i nie pozwoli nam odejść?Nie uważam że tradycja czy obyczaje nie są potrzebne. Są bardzo potrzebne i uczłowieczają społeczeństwo, ale nie rozumiem czemu nietaktowne jest bycie np. szczerym. Nie można być chamskim bo wykracza to poza granice dobrego wychowania, ale dlaczego ludzie nie powiedzą drugiej osobie co o niej myślą tylko trzymają i kiszą to wszystko w sobie, wylewając żale i złość na osoby które kochają?Wracając do pytania. Kim jestem? Mam nadzieję że kimś, albo przynajmniej trudne pytanie i każdy z nas szuka odpowiedzi na nie przez całe kiedyś odpowiedzieć na nie: Jestem człowiekiem. (w pełnym tego słowa znaczeniu) Odpowiedzi Tiya . odpowiedział(a) o 16:49 blocked odpowiedział(a) o 16:47 Jestem tak samo jak ty więźniem, ale z łańcuchem lepszej Mesjaszem, i gwiazdą rocka, Jezusem i Szatanem, jestem rebeliantką i wyznawcą fatalizmu, Arystotelesem i panem Kaziem spod biedronki, jestem tobą i mną, paradoksem i łatwym równaniem. Wszystko wygląda na to, że jestem człowiekiem. blocked odpowiedział(a) o 18:55 Jestem mającą gdzie się podziać wredną egoistką która ciągle szuka sensu życia. blocked odpowiedział(a) o 16:32 człowiekiem ... z polski .. ; dOdpowiesz ? : [LINK] ...Za odpowiedź +5 pkt ; d Kitsune. odpowiedział(a) o 17:24 dla świata- nikimdla bliskich- kimśdla siebie- narcyzem ;Djestem kim miałam byc, przeznaczenia nie oszukam, może jestm stworzona do większych czynów, a może żyję tylko po to żeby żyć, może będę kiedyś znana, może będę lekarką z prawdziwego zdarzenia, a może zginę w wieku ... 30 lat i nikt nie dowie się o moim istnieniu, ważne jest żeby żyć chwilą i brać z niej jak najwięcej blocked odpowiedział(a) o 22:24 Każdego wieczoru zadaję sobie to pytanie. Kim jestem? Kim?! blocked odpowiedział(a) o 22:39 Dziewczyną o złamanej psychice, która idzie przez życie i wywala się na pierwszych lepszych przeszkodach, po czym podnosi się tylko po to, by znów upaść. Norma... Wszystkim, prócz tego, czym Wszechświat nie może mnie odziać. Zarazem i niczym, prócz tego, czym sam świat jest. Lakritze odpowiedział(a) o 10:54 Na Imladis jest taka przypowieść: Do pewnego Mistrza przyszedł człowiek, który chciał zostać jego uczniem. - Powiedz mi; kim jesteś? - zapytał Mistrz, po powitaniu gościa. - Jestem dyrektorem banku. Kieruję pracą wielu ludzi. Mój bank ma siedzibę w... - Nie pytałem; gdzie pracujesz i jakie masz stanowisko. - przerwał Mistrz - Kim jesteś? - Jestem katolikiem, tak jak cłla moja rodzina. Staram się... - Nie o to pytałem - Mistrz stawał się zniecierpliwiony - Nie chcę wiedzieć; jakiego jesteś wyznania i do kogo modli się Twoja Rodzina... Kim jesteś? - Hmmm... Jestem ojcem mego syna i mężem mojej żony. - niepewnie zaczął człowiek. - Czy ja cię pytałem o stan cywilny i ilość dzieci? Odpowiedz na moje proste pytanie; KIM JESTES? - ... - człowiek nie wiedział co powiedzieć... Nie wiem kim jestem, bo nie wiem skąd przyszłam i do czego zmierzam. Jeszcze nie wiem. Nie jestem na to gotowa. Tym co ty wiesz ? ☺☻♥♦♣♠•◘○ s_aame odpowiedział(a) o 21:56 XDEŁE odpowiedział(a) o 23:47 Osobą :D która jest genialna :) blocked odpowiedział(a) o 15:20 Władcą i twoim największym koszmarem.. Lgahrie odpowiedział(a) o 20:42 Ucin :) odpowiedział(a) o 21:37 blocked odpowiedział(a) o 16:44 Uważasz, że ktoś się myli? lub
Skip to content Jak odpowiedzieć na pytanie „kim jestem”? O nauce siebie samegoJak odpowiedzieć na pytanie „kim jestem”? O nauce siebie samegoNic nie dało mi takiego spokoju, dobrego samopoczucia i swego rodzaju ulgi jak to, czego nauczyłem się ostatnio. Nic nie dało mi takiego spokoju, dobrego samopoczucia i swego rodzaju ulgi jak to, czego nauczyłem się ostatnio. A mowa tu o zdaniu sobie sprawy z tego, kim się jest i czego się chce od życia. Tak wiem, że brzmi to dziwnie. Że może to brzmieć jak jakiś głupi frazes. Ale zanim to ocenisz, doczytaj proszę do końca. Kim jesteś? Piszę to z perspektywy faceta, który ma na karku 30+ lat. A któremu wydawało się, że wie kim jest, czego chce, co sprawia mu przyjemność, co go uszczęśliwia, a co nie. Mam wrażenie, że wiele osób, z którymi do tej pory o tym rozmawiałem ma podobnie jak ja miałem. Wydaje im się, że wiedzą. Wydaje, bo albo to, co mówią brzmi w ich ustach miało wiarygodnie, albo ich czyny nie idą za słowami. Mało znam osób, które w wieku 20-coś lat wiedzą kim są, jakim człowiekiem są. Jeszcze mniej znam takich, które w tym wieku wiedzą lub wiedzieli czego chcą od życia. 30-ka zaczyna to zmieniać. Mając na karku trochę ponad 20 lat człowiek nie przejmuje się niczym, jest młody i z tej młodości korzysta. Nie czuje potrzeby odkrywania siebie. Czuje raczej potrzebę odkrywania tego, co życie może przynieść. Przeżywa wzloty i upadki, szczęśliwe i mniej szczęśliwe związki, podróżuje, bawi się, korzysta z życia. Po 30-ce zmienia się może niewiele. Zmienia się jednak jedna rzecz: człowiek dalej jest młody, ale zaczyna zdawać sobie sprawę z upływu lat. Zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że lata lecą i że czas zacząć myśleć o życiu bardziej na poważnie. A żeby w ogóle móc o tym myśleć najważniejsze jest uświadomienie sobie kim się w ogóle jest i czego się chce. Bo ja to… Ja przez ostatnie kilkanaście lat próbowałem odnaleźć sam siebie. Jakkolwiek durnie to nie brzmi, tak właśnie było. Smakowałem tego, co przynosiło życie i starałem się nauczyć czy ten ów smak jest tym, który mi się podoba, czy wręcz przeciwnie. Gdybyś spytał mnie 15 lat temu kim jestem i czego oczekuję od życia – bez zawahania odpowiedziałbym ci na to pytanie. Tak samo zrobiłbym 10 i 5 lat temu. Problem w tym (a może nie problem, bo na tym chyba polega właśnie ten okres bycia nasto-, czy dwudziestoparo- latkiem), że za każdym razem powiedziałbym ci co innego. Miewałem różne okresy w swoim życiu i w różnych okresach wydawało mi się co innego. A w większości były to odpowiedzi podyktowane czy to stylem życia, który prowadziłem, czy to otoczeniem, w którym się obracałem. Bo gdy obracałem się w towarzystwie wolnych duchów, chciałem również być taki. Gdy poszedłem w biznes – chciałem budować najlepsze biznesy na świecie. Gdy zacząłem iść w stronę rodziny – chciałem mieć dom poza miastem, psa i masę codziennej powagi. Gdy naoglądałem się dorosłych piotrusiów panów – zapragnąłęm wyprowadzić się do Nowego Jorku i tam żyć życiem nowojorskich lifestyle’owców z Instagrama. Wymieniać mógłbym zresztą długo. Ale dopiero teraz mogę powiedzieć, że żadne z tych moich pragnień nie było poprzedzone czymś tak prostym jak poznanie samego siebie. Dopiero teraz, w wieku 32 lat mogę powiedzieć, że znam siebie i wiem czego chce. Co mi naprawdę sprawia przyjemność, a co na dłuższą metę zaczęłoby być kulą u nogi i dawałoby mi więcej smutku, niż radości. Jak odpowiedzieć na pytanie kim jestem? Nie wierzę w te wszystkie testy psychologiczne i inne tego typu dyrdymały. Być może dają faktycznie ciekawe wyniki. Być może jeśli zinterpretuje je ktoś, kto się na tym zna – wyjdzie z tego coś interesującego. W moim przypadku tak nie było. Zrobiłem w życiu parę testów psychologicznych i nawet jeśli któryś dał mi faktycznie wyniki prawdziwe (takie, o których dzisiaj mogę powiedzieć, że są prawdziwe) – tak mało w te rzeczy zawsze wierzyłem, że nawet o tym dzisiaj nie pamiętam. Ja mogę polecić moją metodę. A raczej nie metodę, a kilka rad i wskazówek co zrobić lub czego nie robić, by się w końcu dowiedzieć kim jesteś. Jedziemy. Żyj i przeżywaj Żyj i przeżywaj, czyli próbuj. Próbuj różnych rzeczy, różnych miejsc, różnych styli życia. Rób to, co twoim zdaniem mogłoby sprawiać ci przyjemność, jak i to, co na chwilę obecną w ogóle nie kojarzy ci się z żadną ekscytacją. Po prostu próbuj… z telewizji nie dowiesz się, czy to, co tak pięknie wygląda na planie filmowym, faktycznie w życiu byłoby dla ciebie interesujące. Nie dowiesz się tego, czy warto pojechać tam i zrobić to, co tak dobrze brzmi w ustach innych ludzi. Ze zdjęć na Instagramie, czy Facebooku nie dowiesz się czy te przerysowane obrazki stylu życia innych ludzi mają cokolwiek wspólnego z rzeczywistością. Żyj. W wieku lat nastu, w wieku lat 20-stu paru, w wieku 30+. Nie przestawaj uczyć się samego siebie. Nie oczekuj, że dowiesz się tego teraz Szczególnie kiedy masz na karku dwadzieścia parę lat. Nie dowiesz się. Bo wiele jeszcze przed tobą, wielu rzeczy spróbujesz, wiele razy zmienisz zdanie. Świadomość tego kim się jest przychodzi z czasem. I wraz z kolejnymi doświadczeniami na karku. Nie uwiązuj się zbyt szybko Nie bierz kredytu na 30 lat na 2-pokojowe mieszkanie w kiepskiej dzielnicy Warszawy, jeśli nawet nie wiesz czy to jest miejsce/miasto, w którym chciałbyś żyć. Jeśli nie wiesz czy na pewno mieszkanie (bo może dom, a może wynajem i bardziej ruchomy styl życia?) i to właśnie to mieszkanie jest miejscem, w którym chcesz spędzać dużą część życia. I nie chodzi bynajmniej o to, że samo mieszkanie cię uwiąże do końca życia. Bullshit. Ale kredyt ograniczy ci możliwości poznawcze. Pomyśl ile pieniędzy wydasz na to, żeby żyć w tym właśnie miejscu, a nie innym. To są pieniądze, które mógłbyś wydać na poznawanie samego siebie, doświadczanie nowych rzeczy, czy choćby inwestycje. Nic nie jest na zawsze Na zawsze, to… w sumie to niewiele. Albo i nic. Mieszkanie możesz sprzedać, związek może się rozpaść, pracę możesz zmienić, to miasto nie musi być tym, w którym spędzisz resztę życia. Dopiero gdy naprawdę to sobie uświadomisz, pójdziesz do przodu i przestaniesz się przejmować tym, co mogłoby się stać. Otworzysz się na nowe możliwości. Zaczniesz szukać rozwiązań, a przestaniesz narzekać. Uzbrój się w cierpliwość Jeśli męczy cię to, że dalej nie wiesz kim jesteś i czego chcesz – nie przejmuj się tym. To przychodzi z czasem. Nic na siłę. Po prostu odpuść, żyj dalej życiem, doświadczaj nowych rzeczy, ucz się siebie samego. W odpowiednim momencie, gdy będziesz znał siebie lepiej, gdy doświadczysz więcej – w którymś momencie uświadomisz sobie, że już wiesz. Poszukaj zależności Większość naszych pomysłów wydaje nam się świetna gdy patrzymy na nie osobno. Chcę wyjechać do Australii. Super! Ale jeśli ważne jest dla ciebie utrzymywanie relacji z bliskimi (tymi, których masz tu na miejscu), do tego nikogo tam nie masz, pracy też tam nie masz, a twój zawód nie gwarantuje nawiązania jakichś bliższych relacji z nikim – będziesz samotny. A jeśli ludzie są dla ciebie ważni, a samotność jest zła – będziesz po prostu nieszczęśliwy (bardzo, bardzo polecam obejrzeć ten film). Może więc zamiast myśleć o Australii lepiej byłoby znaleźć miejsce trochę bliższe, a wcale nie gorsze. Miejsce, do którego będziesz mógł zaprosić bliskie ci osoby, a ci będą mieli możliwość przyjechania. O pracy za granicą i życiu w Polsce warto posłuchać tutaj. Zapomnij o jednorazowych pomysłach Nie wierzę w pomysły, które nie wracają. Spontaniczność jest mega ważna i uwielbiam ją! Ale spontaniczność też polega na tym, by robić coś tu i teraz. W tej chwili. Albo za kilka chwil. Jeśli jednak masz dziś pomysł na zrobienie czegoś szalonego, nie robisz tego teraz, a jutro chęć zrealizowania tego pomysłu do ciebie nie wraca… albo pojutrze, albo za tydzień, albo za miesiąc, albo za rok. I to nie wraca ze zdwojoną siłą – odpuść sobie. Zrób retrospekcję W pewnym momencie, z czasem, zrób retrospekcję. Po prostu usiądź wygodnie albo się połóż, spójrz w sufit i pomyśl. Pomyśl o tym, co przeżyłeś do tej pory, czego doświadczyłeś. I jak się z tym czymś czułeś. Jeśli bardzo dobrze – może powinieneś robić to częściej? A jeśli tak – może to jest coś, co sprawia ci bardziej długofalową przyjemność. A jeśli tak, to… Trzymaj się tego Odkryłeś coś, co niesamowicie ci się podoba? Zrób coś podobnego znowu. I sprawdź czy dalej ci się podoba, czy tak samo jak wcześniej, czy może jeszcze mocniej. A może słabiej? Sprawdź czy to jest coś, co długofalowo może sprawiać ci frajdę. Czy może cię uszczęśliwiać jeśli będziesz do tego wracał częściej. Weryfikuj wcześniejsze emocje i wspomnienia. Nasza pamięć działa w dość zawiły i ciekawy sposób. Lubi idealizować nasze wspomnienia. Lubi dokładać pierwiastki dobra do tego, gdzie ich nie powinno być. Twoją ex partnerkę, czy ex partnera może przedstawiać w całkiem niezłym świetle, mimo, że faktycznie była/był zołzą i kompletnie nieodpowiednią partią dla ciebie. Ten dziwny sport, który kiedyś przez chwilę uprawiałeś może jednak się okazać nie taki fajny, jak ci się teraz wydaje. Ten stary film może się okazać nie taki dobry. Ten znajomy/znajoma nie taki/taka fajna. Weryfikuj wspomnienia, przeżywaj je jeszcze raz i sprawdź czy faktycznie są takie dobre. Bo mogą okazać się tylko wytworem twojej wybujałej wyobraźni. I dopiero wtedy Możesz któregoś dnia usiąść i pomyśleć. A później spisać to, co wymyśliłeś. Co naprawdę sprawia ci przyjemność, co sprawia, że się uśmiechasz gdy o tym myślisz, czego chcesz, co ci się podoba, czego nie mógłbyś robić. Wynik tego wszystkiego może cię nieźle zaskoczyć. Na co dzień edukujemy i pomagamyZapisz się do listy mailingowej i bądź członkiem społeczności ponad 1000+ subskrybentów zainteresowanych tematami FinTech i marketplace. Nie wysyłamy niechcianych treści. Zawsze też możesz się szybko i bezpiecznie z listy wypisać. 2 komentarze […] Każdy człowiek jest inny i każdemu co innego daje szczęście. Nie śmiem generalizować, czy jakkolwiek oceniać. A to dlaczego, że naprawdę ilu ludzi spytam o to, co daje im szczęście – tyle różnych odpowiedzi usłyszę. Inna sprawa jest taka, że wielu ludzi nie wie co daje im szczęście. Że wielu ludziom wydaje się, że coś mogłoby im szczęście dać, a w rzeczywistości wcale tak nie musi być. Pisałem już o tym, że aby móc w miarę jednoznacznie określić, co człowiekowi daje szczęście – najpierw ten człowiek musiałby się poznać, nauczyć się siebie samego. […] […] Tak, pisałem o tym wcześniej (Jak odpowiedzieć na pytanie “kim jestem”?). Teraz też o tym wspominam, bo to jest niezwykle istotne. […] Comments are closed. StrategiaGo-to-market strategy, strategie biznesowe, IT, marketingowe, płatnościowe MarketingRegulacjeConsulting, doradztwo i wdrożenie. Od krajowych i międzynarodowych regulacji, po standardy i zalecenia branżowe. Software development Pomagamy firmom z FinTech i marketplaceButikowa firma consultingowa wyspecjalizowana w branżach FinTech i marketplace. Pomaga budować produkty, które zmieniają świat handlu i finansów na całym świecie. Założona w 2019 r. przez Karola Zielinskiego. © Copyright 2019 - 2022 | All Rights Reserved | Powered by Zielinski & co Page load link Polski Go to Top
Mt 16,13-19 (z archiwum) Kim dla mnie jest Pan Jezus? Ostatnimi czasy coraz częściej zadaję sobie to pytanie. Kiedyś zupełnie nie zatrzymywałam się nad tym tematem. Pan Jezus to Pan Jezus – Syn Boży, Zbawiciel, Odkupiciel, Dobry Pasterz, Nauczyciel, Mistrz. Dzisiaj, kiedy moja relacja z Panem Bogiem staje się żywsza i gorliwsza, spojrzenie na „głupstwo krzyża” powala mnie na kolana… Ta nieprawdopodobna i po ludzku niemożliwa do zniesienia ofiara męki i śmierci Chrystusa coraz mocniej uświadamia mi, jak wielką MIŁOŚCIĄ jest Pan Jezus, jak wielką Miłością jest Pan Bóg, który poświęcił Swojego Jedynego Syna, by każdy z nas mógł żyć wiecznie. Myślę, że żadne słowa ani porównania nie są w stanie oddać i należycie nazwać tego, kim dla mnie jest Pan Jezus. Najmocniej chyba jednak uświadamiam sobie potęgę Jego miłości, kiedy po kolejnym potknięciu i upadku podnosi mnie mocą swojego Ducha i przez kapłańskie błogosławieństwo „Ja odpuszczam tobie grzechy, w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego” przywraca mi godność dziecka Bożego. Pan Jezus, nierozerwalnie połączony miłością z Ojcem i Duchem, ciągle pokazuje mi, jak ważna jestem dla Niego, jak bardzo mnie kocha, jak cieszą Go moje radości i smucą sprzeniewierzenia. Pokazuje, że chociaż jestem słaba i grzeszna, nie brzydzi się moją ułomnością i bardzo pragnie, abym swoim świadectwem życia przyprowadzała innych do Miłości, Komunii i relacji z Jego Ojcem i Duchem Świętym. Czyż to nie jest piękne?! Czyż to nie jest MIŁOŚĆ doskonała?! A kim dla Ciebie jest Pan Jezus dzisiaj? Może zapisz sobie kilka słów i przeczytaj je za jakiś czas. Ta relacja musi żyć, musi być ciągle ożywiana i pielęgnowana, byś mógł żyć wiecznie. Panie Jezu, przez Niepokalane Serce Twojej najcudowniejszej Mamy, dziękuję Ci z całego serca za wszystko, czego doświadczam. Chociaż często niewiele rozumiem, mam pewność, że Twoja Miłość zaradzi i uzupełni wszelkie moje braki. DZIĘKUJĘ! Jezu, ufam Tobie!
kim jestem 20 odpowiedzi