No właśnie jak nauczyć mojego psa komendy BIERZ?? Jakie czynności wykonywać? jak nauczyć psa ''bierz"?? By michal195 January 13, 2009 in Wychowanie. Share W tej sytuacji warto odsunąć zainteresowanego zabawą lub pochwałami psa od innych zwierząt.Strategie spacerowania, aby oduczyć psa szczekania 1. Unikanie innych psów Oznacza to unikanie chodzenia po chodnikach, na których mogą mijać inne psy lub zmieniać trasę, jeśli często spotykasz psa, który wywołuje tego rodzaju zachowanie u Stopniowo schylaj rękę ze smakołykiem coraz niżej. Jeśli pies nie wie, co ma zrobić, i pochyla głowę tylko do pewnej wysokości, stosuj smakołyk przez kilka następnych powtórzeń. 3. Kiedy ręką ze smakołykiem dotkniesz podłoża, poeksperymentuj trochę wyciągając ją w stronę psa, w kierunku jego klatki piersiowej. i czekaj. Jak nauczyć więc psa żebrania przy stole i wymuszania jedzenia? Wystarczy, że pokażemy psu nagrodę- w tym wypadku smaczny, pachnący obiad i nagrodzimy go smacznym kąskiem za zachowanie, w tym wypadku stanie czy też siedzenie, szczekanie, piszczenie. Pies uczy się, że im dłużej wytrwa, im więcej będzie się niecierpliwił, im Naukę autokontroli z wykorzystaniem komendy „zostaw” zaczynamy od prostego ćwiczenia z przysmakiem. Chcemy nauczyć psiaka, że aby dostać smakołyk, musi na niego chwilę poczekać. Na początku bierzemy smaczek w rękę, pokazujemy go psu, a kiedy ten próbuje się do niego dobrać zamykamy ją, aby mu to uniemożliwić. Jakie są podstawowe komendy dla psa? Podstawowe komendy dla psa to siad, zostań, do mnie, leżeć (lub waruj) oraz zostaw. Decydując się na rozpoczęcie treningów, pamiętaj, że każde zwierzę robi postępy w indywidualnym tempie. Polecenia wypowiadaj dobitnie, unikając powtarzania tego samego słowa. . Zdechł pies to komenda, której pies nie musi umieć. Wielu właścicieli uczy jej przede wszystkim z uwagi na efektowność tej sztuczki. Sprawdź, jak to zrobić i o co zadbać, aby nauka przebiegała bez zakłóceń. Wśród wielu sztuczek to właśnie komenda „zdechł pies” robi na wielu osobach największe wrażenie. Wymaga od psa reakcji przede wszystkim na gest, a dodatkowo – efektownego zachowania. Pies w trakcie tej sztuczki pada na ziemię i nieruchomieje, aż do komendy kończącej zadanie. Jak sprawić, aby Twój pupil tak się zachowywał? Sprawdź, jak nauczyć psa: zdechł pies! Komenda: zdechł pies! Dlaczego warto nauczyć jej psa? Sztuczka „zdechł pies” należy do tego grona sztuczek, które właściwie nie są istotne dla codziennego funkcjonowania Twojego czworonoga. Nie przydaje się ona podczas spacerów, a raczej w trakcie rozmaitych pokazów – czy to w gronie znajomych, czy obcych osób. Z tego powodu nie ma dobrego powodu, dla którego miałbyś jej uczyć w celu na przykład poprawy funkcjonowania psa na co dzień. Z drugiej strony, nauka każdej sztuczki, nawet „zdechł pies”, w wielu aspektach wpływa na Twojego czworonoga. W jaki sposób? Pies, który regularnie pracuje ze swoim opiekunem, ma z nim większą i lepszą więź. To już bardzo dobry powód, aby zacząć cokolwiek robić ze swoim pupilem – a przez cokolwiek rozumie się również naukę sztuczki, która może nie jest potrzebna, ale ciekawa. Dodatkowo „zdechł pies” uczy psa, że sztuczki i zadania może wykonywać również w innych pozycjach. Zazwyczaj komendy są wydawane psu, który stoi albo siedzi, maksymalnie – leży. Tymczasem w tym przypadku pies musi się położyć, co często oznacza wyjście ze strefy komfortu. Co więcej, powinien też wytrzymać w tej nietypowej pozycji przez dłuższy czas. To oznacza, że musi wykazać się zaufaniem do opiekuna. Wiele lękliwych psów ma problem z wykonaniem tej sztuczki. Może być ona więc wskaźnikiem, który pokaże, na jakim etapie oswajania i pracy nad lękami jest Twój pupil. Jak nauczyć psa komendy: zdechł pies? Komenda „zdechł pies” polega na tym, że Twój pupil na komendę słowną i gest powinien nagle paść na ziemię i znieruchomieć. To, w jakiej pozycji przestaje się ruszać, zależy w dużej mierze od niego i jego komfortu, ale również tego, jak go tego nauczysz. Niektóre psy po prostu nieruchomieją na boku i często jest to najłatwiejsza dla czworonoga, bo dość naturalna pozycja. Z kolei psy, które często śpią łapami do góry, wybierają tę właśnie pozę podczas nauki sztuczki. Przeczytaj również: Jak nauczyć psa komendy „zostaw”? Zobacz szkolenie Musisz pamiętać, że pozycję, w której pies nieruchomieje, możesz modyfikować. Gdy wiesz, jak nauczyć psa komendy „zdechł pies”, a czworonóg opanuje już podstawy tego zachowania, możesz zadbać o zmianę pozycji. Pamiętaj jednak, aby nie robić tego na siłę, tylko raczej z wyczuciem. Dla psa niewygodna pozycja może być źródłem nie tylko fizycznego, ale również psychicznego dyskomfortu. Sztuczka: zdechł pies – co daje psu? Jak już zostało wspomniane, ten rodzaj sztuczki nie ma właściwie większego praktycznego zastosowania. Nie jest to komenda siad czy inna, która przydaje się w codziennym funkcjonowaniu. Jednocześnie jej znaczenie – jak każdej rzeczy, której uczysz psa – jest duże. Pies, który współpracuje z człowiekiem, poprawia z nim więź i uczy się mu ufać. W ten sposób lepiej zachowuje się również w codziennych sytuacjach. Przekłada się to na ogół relacji z pupilem. Kiedy wiesz, jak nauczyć psa komendy „zdechł pies”, i Ci się to powiedzie, możesz powiedzieć, że znalazłeś klucz do psiego posłuszeństwa. Każda sztuczka bazuje w dużej mierze właśnie na tym, aby zachęcić psa do wykonywania poleceń. Obserwacja czworonoga sprawia, że jesteś w stanie określić, jakie zasady działają, a które są nieskuteczne w przypadku danego psa. To bardzo ważna wiedza, którą potem możesz wykorzystać na wielu polach, również przy nauce posłuszeństwa. Z tego względu każdy przypadek, w którym uczysz psa czegoś nowego, przekłada się na poprawę posłuszeństwa w przyszłości. Oczywiście pod pewnymi warunkami. Jeśli pracujesz z psem pozytywnie i nie zmuszasz go na siłę do pewnych zachowań, to masz większą szansę na to, że będzie z Tobą chętnie współpracował. W przeciwnym razie skutek będzie odwrotny – okaże się, że pies w ogóle nie chce być blisko Ciebie i wykonywać Twoich poleceń. Zobacz także: Jak nauczyć psa komendy do mnie? Zobacz! W końcu, kiedy wiesz, jak nauczyć psa sztuczki „zdechł pies” i nie podchodzisz do tego zbyt gwałtownie i nieprzyjaźnie dla psa, możesz się z nim… świetnie bawić! Wspólna zabawa jak nic innego sprawia, że pies zaczyna Ci ufać i czuje się komfortowo w Twoim towarzystwie. Sprawia ona też, że czworonóg będzie mniej skłonny do zachowań lękowych, na przykład obrony zasobów albo agresji podczas próby dotknięcia. Zabawa jest czasem, kiedy możesz go oswoić z tymi wszystkimi aspektami. Nauka komendy: zdechł pies! Wiesz już, po co uczyć psa sztuczki „zdechł pies”. Nadszedł czas na przygotowanie do samego treningu. Przysmaki i akcesoria treningowe Na pewno przydadzą Ci się odpowiednie przysmaki dla psa. Pamiętaj, aby były one dostatecznie miękkie, aby pies nie odrywał się od treningu ich gryzieniem. Nie powinny być też zbyt duże – mają stanowić smaczny dodatek, a nie posiłek. Jeśli podajesz je regularnie, zmniejsz dawkę żywieniową, aby Twój pies nie przybierał nadmiernie na wadze. Pamiętaj, aby rozmiar przysmaku dostosować do rozmiaru psa. Warto też mieć kilka różnych rodzajów smakołyków pod ręką, aby inaczej nagradzać rzeczy, które pies już zna, a inaczej – te, które robi jako postępy. Do wyboru masz na przykład produkty takie, jak Carnilove Wild Boar with Rosehips Crunchy Snack 200 g – o dobrym składzie. Alternatywę stanowią wyciskane ze specjalnych tubek przysmaki w formie past. Możesz do takiej tubki włożyć dobrej jakości karmę, np. Belcando Adult 800g x 4. To lepsze rozwiązanie dla psów wybrednych i tych, które mają problemy z gryzieniem przysmaków. Aby trening dla psa był udany, zadbaj o pozostałe akcesoria. Przyda Ci się na przykład saszetka na smakołyki, aby nie trzymać ich stale w dłoni. Dzięki temu Twój pies będzie skupiał wzrok na Twojej twarzy, a nie rękach, w których ukryte są pyszności. Co więcej, na pewnym etapie nauki potrzebujesz wolnych dłoni, dlatego smakołyki powinny czekać w odpowiedniej saszetce na swój czas. Do tego ćwiczenia nie musisz sięgać po żadne inne akcesoria. Opcjonalnie możesz zainwestować również w kliker. To niewielkie pudełeczko z przyciskiem, który wydaje charakterystyczny dźwięk. Ten możesz skojarzyć z dobrze wykonanym zadaniem, na przykład powodzeniem wykonania komendy. W efekcie Twojemu psu może być łatwiej zrozumieć, czego od niego chcesz. Uważaj jednak – jeśli nie masz dobrego refleksu, to możesz dawać pupilowi mylne sygnały i w efekcie Twój trening nie będzie efektywny. Co więcej, w przypadku psów lękliwych trening z klikerem może nie być skuteczny z uwagi na lęk przed głośnym dźwiękiem. Jak nauczyć psa sztuczki „zdechł pies” krok po kroku? Na początek przygotuj wszystko pod ręką – zadbaj o zapas smakołyków i stabilne, miękkie miejsce do ćwiczeń. Niektóre psy nie chcą kłaść się na zimnej, twardej podłodze – weź to pod uwagę. Jak nauczyć psa sztuczki zdechł pies? Oto instrukcja! Stań przed psem. W dłoń schowaj smakołyki. Naprowadzaj dłonią psa, aby najpierw się położył, a potem – przyjął pozycję na boku. Pamiętaj, że nie wszystko wyjdzie w trakcie jednego ćwiczenia! Niektóre psy położą się naturalnie, inne – będą wymagały najpierw utrwalenia w ogóle pozycji leżenia. Dostosuj postępy do potrzeb psa. Gdy pies wykonuje leżenie na boku, naprowadzany dłonią ze smakołykiem, spróbuj zrobić to samo z pustą dłonią. Naprowadzaj psa, aż położy się na boku. Pamiętaj, aby zaznaczać każdy postęp zadania i pozytywnie nagradzać psa. Jeśli widzisz, że jakiś etap sprawia mu problem – cofnij się i utrwal poprzednie zachowanie. Zacznij naprowadzać psa pustą dłonią, ale dodaj do tego komendę słowną: zdechł pies. Następnie przejdź tylko do niej. Możesz z czasem dołączyć do niej gest, np. strzelania z palców. Pamiętaj, aby wprowadzić komendę kończącą zadanie. Na co zwrócić szczególną uwagę? Pamiętaj, że nie każdy pies uczy się w takim samym tempie. Dla jednego komenda „zdechł pies” będzie czymś łatwym do opanowania. Dla innego – czymś bardzo trudnym, czego nauka zajmie wiele czasu. Nie sugeruj się wynikami innych i patrz na to, jak Twój pies robi postępy. Dzięki temu łatwiej zrozumiesz, jak nauczyć psa: zdechł pies, ale również innych komend w przyszłości. Zawsze trenuj z psem na komfortowej powierzchni. Najlepiej niech będzie to dywan albo miękka mata w formie puzzli. Dlaczego to ważne? Jak zostało wspomniane, nie każdy pies lubi kłaść się na twardej, zimnej powierzchni. Co więcej, sprzyja to urazom. Zadbaj o to, aby Twój pupil nie ryzykował poślizgnięciem się, co mogłoby negatywnie wpłynąć na zdrowie jego stawów. Pamiętaj, aby postępy ćwiczenia dostosować do potrzeb psa. Jeśli zbyt szybko przejdziesz do kolejnego etapu, pies może nie zrozumieć, o co Ci chodzi. Z kolei, jeżeli nadal nie wiesz, jak nauczyć psa komendy „zdechł pies”, bo wydaje się on nie robić postępów, spróbuj zmienić metodę i postawić na małe kroczki. Nie wszystkie psy pracują z człowiekiem tak samo, niektóre potrzebują zupełnie innego podejścia. Pamiętaj, aby sesje treningowe były krótkie. Sztuczka „zdechł pies” na pewno wyjdzie Twojemu pupilowi lepiej, gdy nie będzie znudzony procesem nauki. Zadbaj o krótkie sesje, które nie powtarzają się często. Kończ ćwiczenia, zanim pies pokaże oznaki znudzenia lub dekoncentracji. W ten sposób sprawisz, że będzie chętniej przystępował do dalszego treningu. Pamiętaj, aby koniecznie wprowadzić komendę kończącą. Jest ona dla psa sygnałem, że ćwiczenie się skończyło. To bardzo ważne, aby pies mógł w spokoju odpocząć – w innym przypadku będzie czuwał z myślą, że wciąż trenujecie. Komenda: koniec jest ważna w każdym rodzaju treningu. Ciesz się efektami treningu z psem! Kiedy wiesz już, jak nauczyć psa komendy „zdechł pies”, pozostają Ci tylko cierpliwość i konsekwencja. Kiedy możesz mówić, że pies umie już komendę? Przede wszystkim wtedy, kiedy wykonuje ją w każdych okolicznościach bez większego zastanowienia. Na tym etapie możesz wycofać już nagradzanie psa smakołykami za każdym razem – wprowadź raczej nagrody losowe. Dzięki temu pupil będzie chętniej wykonywał ćwiczenie, nie wiedząc, czy dostanie za nie smakołyka tym razem, czy następnym. Jeśli Twój pies nie chce wykonywać komendy w niektórych okolicznościach, zastanów się, dlaczego tak się dzieje. Być może warunki są dla niego niekomfortowe? Może chodzić zarówno o podłoże, jak i obecność innych czworonogów albo ludzi, którzy psa stresują. Czasem pies nie chce trenować po obfitym posiłku – poczekaj przynajmniej 30 minut od tego czasu, aby nie ryzykować skrętem żołądka. Jeśli pies wykonuje komendę w standardowych warunkach, możesz zadbać o to, aby robił ją również, gdy jest bardziej skomplikowana. W tym celu możesz dodać nietypowe słowo lub gest, co sprawi, że sztuczka „zdechł pies” będzie prezentowała się bardziej efektownie. Możesz też postarać się, aby pies kładł się w bardziej nietypowej pozycji. Teraz wiesz już, jak sprawić, aby Twój pies opanował komendę „zdechł pies”. Jej nauka nie jest niczym obowiązkowym – nie jest to coś, co przyda Ci się na spacerach czy w relacjach czworonoga z innymi domownikami. Jednocześnie każdy trening z psem sprawia, że Twój pupil bardziej Ci ufa, a w efekcie – jest też bardziej posłuszny i chętniej wykonuje wszystkie polecenia. Z tego powodu warto regularnie trenować z psem, nawet jeśli są to sztuczki, które po prostu są efektowne. Nie ma jednego sposobu na naukę tej sztuczki. Z tego powodu możesz wybrać dokładnie tę metodę, którą uważasz za najskuteczniejszą w przypadku danego psa. Obserwuj swojego pupila i zadbaj o to, aby pracować pozytywnie. Pamiętaj, aby przygotować też odpowiednie nagrody – znajdziesz je, wraz z akcesoriami do treningu, w sklepie Apetete. Masz doświadczenie w nauce tej sztuczki? A może wybrałeś inną metodę, którą też możesz polecić? Podziel się swoimi uwagami w komentarzach! Komendy dla psa, lub inaczej „hasła”, są kluczowym elementem w treningu psa. To z ich pomocą wskazujemy psu o jakie zachowanie go chcemy w danej chwili poprosić. Komendami mogą być wypowiadane przez nas słowa, ale i same gesty – najważniejsze jest to, aby poprzez systematyczne i przemyślane treningi nauczyć psa co one oznaczają. I tu nasuwa się czasami pytanie – czy to jest w ogóle potrzebne? Odpowiedź brzmi: tak! Trening z psem to nie tylko fajna zabawa i wspólne spędzanie czasu, ale również często kwestia bezpieczeństwa i zgodnego funkcjonowania pod jednym dachem. Przykładowo, poprzez naukę komendy uniemożliwiającej „nie”, możemy zatrzymać naszego psa gdy biegnie w stronę ulicy lub gdy próbuje zjeść odpadki z ziemi. Takich przykładów jest mnóstwo i warto nauczyć psa podstawowych umiejętności, które uczynią nasze wspólne życie rozpocząć naukę komend?Tak naprawdę nauka rozpoczyna się w dniu pojawienia się psa w naszym domu. Warto małymi kroczkami wprowadzać psa w świat treningów, jednak robić to bardzo stopniowo, tak aby nie „zalać” psa zbyt dużymi wymaganiami. Jeśli mamy w domu szczeniaczka to skupiamy się na początku na nauce czystości i treningu samotności. Możemy powoli zacząć uczyć np. komendy „siad” czy przywołania. To o czym powinniśmy pamiętać, to to, że nie powinniśmy uczyć wielu komend na raz, powinniśmy robić bardzo krótkie powtórki i wplatać w trening dużo zabawy. Chcemy aby pies chętnie angażował się w pracę z nami, a nie zapamiętał jej tylko jako nudną naukę siadania czy chodzenia przy nodze. Naszym zadaniem, jako opiekunów czy trenerów, jest dopasowanie tak ćwiczeń do psa aby nie zniechęcał się i osiągał wiele sukcesów. Pamiętajmy, że każdy pies jest inny, a więc i sam proces nauki będzie się jaki sposób się do tego zabrać?Jest wiele metod treningowych jednak jedną z najbardziej skutecznych i przynoszących trwałe rezultaty jest metoda pozytywnych wzmocnień. Polega ona na nagradzaniu psa za pożądane zachowanie – a więc mówiąc bardzo ogólnie, ucząc psa np. komendy „siad” nagradzamy go za każdorazowe zajęcie tej pozycji, dzięki czemu zwiększamy prawdopodobieństwo wystąpienia tego zachowania w przyszłości. W metodzie tej jest też wiele zabawy, a wiele badań dowodzi że nauka właśnie poprzez zabawę jest najbardziej efektywna. Dlatego tak ważne jest abyśmy my również z uśmiechem podchodzili do każdego treningu i zarażali psa naszym pozytywnym nastawieniem do ćwiczeń. Nauka o psach i rozwój metod szkoleniowych to wciąż prężnie rozwijająca się dziedzina i warto śledzić jej postępy – jest ogrom trenerów w Polsce i na świecie, którzy dążą do poznania psiej psychiki od każdej strony, aby uzyskać jeszcze lepsze porozumienie na linii komend uczyć?Wybór umiejętności jakich chcemy nauczyć naszego psa zależy oczywiście od naszych potrzeb oraz możliwości psiaka. Podstawowe komendy, od których na ogół zaczynamy to nauka siadania, leżenia, chodzenia przy nodze, rezygnacji (komenda uniemożliwiająca „nie”) czy przywołania. Są to bardzo praktyczne umiejętności, ale oprócz komend z zakresu podstawowego posłuszeństwa mamy tez różnego rodzaju sztuczki dla psa. I tu możemy naprawdę nauczyć ogromnej ilości zachowań, o ile tylko naszego psa nie ograniczają możliwości fizyczne, a nas zdrowy rozsądek 😊 Możemy nauczyć podawania łapy, wchodzenia między nogi („akuku”), stawania na dwóch tylnych łapkach czy szczekania na hasło. Słyszymy czasami opinie, że tego typu zachowania są do niczego niepotrzebne, ale tak naprawdę dzięki temu, że ich uczymy to stymulujemy cały czas psią głowę do pracy i przy okazji spędzamy fajnie czas z naszym instrukcja jak nauczyć psa przykładowej sztuczki „daj głos”„Daj głos” to dosyć łatwa sztuczka do nauczenia, jednak trzeba dobrze rozważyć to czy chcemy psa na pewno jej nauczyć. Wiele psów po poznaniu jej, zaczyna używać szczekania do wymuszania różnych rzeczy. Dlatego nie jest ona dobrym pomysłem dla psów, które już na co dzień dużo używają swojego głosu i łatwo się frustrują, ponieważ problem ten może się nasilić. Z drugiej strony, u psów bardzo mało szczekających, opanowanie tej sztuczki może być trudniejsze, ponieważ nauka polega w głównej mierze na podkładaniu komendy pod szczeknięcie – więc jeśli pies mało szczeka, to też mało okazji będziemy mieli do ćwiczyć: W pierwszej kolejności musimy wyposażyć się w super wartościowe dla naszego psa przysmaki lub ulubioną zabawkę. Interesujemy naszą nagrodą psa (możemy się nawet chwilę pobawić jeśli jest to zabawka), po czym gdy pies jest już podekscytowany, zabieramy ją wysoko do góry – tak aby nie mógł jej dosięgnąć. W takiej sytuacji pies z reguły prezentuje różne zachowania, które mogą poskutkować dostaniem nagrody – siada, kładzie się czy podaje łapę. Gdy nie osiąga zamierzonego efektu, zaczyna się lekko frustrować i może zacząć wydawać różnego rodzaju odgłosy lub szczekać – jak tylko to zrobi, nagradzamy psa. Powtarzamy ten schemat i czekamy na coraz „pełniejsze” szczeknięcia i za każdym razem za nie nagradzamy. Kiedy szczeknięcia pojawiają się już płynnie, możemy zacząć podkładać komendę, np. „daj głos” w momencie kiedy pies szczeka. W ten sposób ćwiczymy przez kilka – kilkanaście sesji. Po jakimś czasie pies powinien reagować szczeknięciem po usłyszeniu naszego tekstu: trenerka Psiedszkola Agata Szczepanik Nie każdy pies jest urodzonym aporterem. Jeśli jednak lubi się bawić i interesuje się jakąś zabawką, warto to wykorzystać. Nauka aportowania wymaga dyscypliny i systematycznych powtórzeń, ale to wspaniała rozrywka, dająca psu szansę się wybiegać i wzmocnić relacje bliskości z opiekunem. Jak nauczyć psa aportować? Poniżej kilka wskazówek! Spis treści: Nauka aportowania – od czego zacząć? Jak nauczyć psa aportowania? Nauka aportowania – od czego zacząć? Wydaje się, że każdy pies lubi gonić za piłką, jednak nie wszystkie czworonogi są stworzone do aportowania. Na przykład przedstawiciele ras brachycefalicznych – pekińczyk, mops, buldog angielski – ze względu na krótką kufę mogą mieć trudność z utrzymaniem zabawki. Z nauką aportowania wprawdzie nie powinny mieć problemu psy ras pierwotnych (takie jak husky czy akita inu), ale każdy czworonóg może uznać taką formę rozrywki za bezcelową, a więc zupełnie nieatrakcyjną. Mimo to istnieją sposoby, aby zachęcić pupila do tego rodzaju zabawy. Naukę aportowania najlepiej zacząć od dokładnego poznania charakteru rasy, zrozumienia natury i potrzeb zwierzęcia. Wówczas łatwiej zaproponować mu angażujące formy aktywności. Opiekunowie psów rasy husky mogą połączyć aport z grą w chowanego lub przeciąganie szarpaka, a trenerzy psich miłośników pływania – zachęcić czworonogi do aportu z wody. Przeplatanie szkolenia i różnego rodzaju zabaw jest ciekawsze od ciągłego reagowania na komendę „aport”. Zresztą zróżnicowane ćwiczenia to dobry trening umysłowy, potrzebny zwłaszcza psom w fazie wzrostu. Warto mieć więc pod ręką kilka akcesoriów do nauki aportowania, np.: piłkę, specjalne gumowe frisbee, szarpak, sztuczną gałąź z linką czy maskotkę. Pamiętajmy, aby nie rzucać psu patyków, plastikowych przedmiotów ani kości, których odłamki mogą skaleczyć zwierzę lub uwięznąć w jego gardle. Wybierając zabawki, trzeba zwrócić uwagę na ich rozmiar, materiał i jakość wykonania. Pies bawiący się zbyt małą piłką może się nią zadławić, a szczenię przeciągające szarpak – stracić zęby. Akcesoria do aportowania powinny być atrakcyjne, ale nie niebezpieczne. Podobnie jest z formą treningu. Najlepiej, jeśli nauka aportowania łączy elementy pozytywnego szkolenia i świetnej zabawy. Jeżeli pies potrzebuje motywacji, pochwalmy go albo nagrodźmy przysmakiem. Szkolenie oparte na karaniu przynosi skutki odwrotne do zamierzonych. W taki sposób nie nawiążemy głębokiej relacji bliskości, opartej na wzajemnym zaufaniu. Przemoc w każdej postaci wyzwala negatywne emocje: strach, panikę i agresję. Nie można jej przejawiać wobec zwierzęcia ani też przyzwalać na nią z jego strony. Niektóre psy mają tendencję do niepożądanych zachowań, co wymaga natychmiastowej reakcji – odpowiedniej komendy (zostaw, stop, wróć) – i przerwania agresji. Postępując konsekwentnie, można wiele wypracować, a jeśli to nie pomaga, warto rozważyć konsultację u behawiorysty. Zanim nauczysz psa aportować: poczytaj o specyfice danej rasy, aby lepiej poznać jego usposobienie, wybierz dla niego odpowiednie zabawki, by zadbać o jego bezpieczeństwo, dostosuj formy aktywności do możliwości fizycznych i upodobań czworonoga, żeby trening był pozytywnym doświadczeniem. Jak nauczyć psa aportowania? Wyjaśniając, jak nauczyć psa aportować, trzeba zacząć od tego, że aportowanie ma być wspólną zabawą. Jeśli atrakcją jest dla niego wyłącznie zdobywanie piłki, której nie zamierza oddać, takie zachowanie ma niewiele wspólnego z prawidłowym aportowaniem. Ponadto rola opiekuna sprowadza się do automatu do wyrzucania zabawki. W takim układzie nie ma mowy o zacieśnianiu więzów bliskości, nauce posłuszeństwa i innych korzyściach, które daje aportowanie. Aby je osiągnąć, potrzeba trochę pracy i sukcesywnego działania, kontaktu wzrokowego i wielokrotnych powtórzeń dobrze znanych komend. Istnieje wiele metod nauki aportowania, ale najlepsze są te oparte na pozytywnym szkoleniu i zabawie. Nauka od podstaw Jak nauczyć szczeniaka aportować? Wystarczy wziąć jego ulubioną zabawkę, chwilę się nią pobawić, po czym rzucić w kierunku psa w taki sposób, aby miał szansę ją złapać. Gdy zwierzę trzyma zdobycz w zębach, odsuwamy się kilka kroków, chwaląc je i nawołując. Szczenię powinno przyjść z maskotką, choć może nie chcieć jej oddać. Wówczas wyciągamy drugą zabawkę, którą znów trzeba zainteresować czworonoga, po czym rzucić kilka kroków przed siebie. Jeśli zwierzę nie zwróci uwagi na zastępczy aport, można sięgnąć po smaczną nagrodę. Przysmak spełni swoją funkcję (wzmocni pozytywne zachowania), kiedy pies dostanie go w ciągu kilku sekund od dobrze wykonanego zadania. Dlatego warto mieć w zanadrzu opakowanie psich smakołyków. Poza tym trzeba pamiętać, że nagrodą jest nie tylko przekąska, równie dobrze może to być pochwała albo pieszczota. Dobrą praktyką jest to, aby przed nagrodzeniem psa uprzedzić go o tym. Powtarzana wielokrotnie komenda „nagroda” staje się znacznikiem. W ten sposób utrwala się pozytywny przekaz, który sam w sobie stanowi nagrodę za właściwe zachowanie, co daje psu satysfakcję. Naukę aportowania szczeniąt można zacząć także w inny sposób, szkoląc go najpierw tylko do łapania aportu. Atrakcyjną dla czworonoga zabawkę upuszczamy, nagradzając psa wyłącznie za to, że trzyma aport. O ile jednak młode psy chętnie łapią zdobycz, o tyle niechętnie ją oddają. W takich przypadkach należy kłaść nacisk na końcową część aportowania, czyli przynoszenie i zostawienie zabawki. Kiedy pies nie oddaje aportu, proponujemy mu wymianę – zabawka za przekąskę. Innym sposobem jest odwrócenie uwagi czworonoga od zdobyczy, np. poprzez ucieczkę. Większość psów intuicyjnie podąży za biegnącym opiekunem, co daje okazję do odebrania aportu i kontynuowania ćwiczeń. W przypadku młodych psów należy również pamiętać, że: szczenięta poznają świat poprzez gryzienie. Dlatego rozszarpują kapcie i gryzą dziecięce zabawki, na co nie należy reagować krzykiem ani gonieniem uciekającego ze zdobyczą szczenięcia. Lepiej powiedzieć “zostaw!” i po prostu zabrać zwierzęciu przedmiot albo wydać komendę „trzymaj”, skłaniając go, by podążył za nami i zostawił zabawkę we wskazanym miejscu. wyznaczenie granic to jedno z kluczowych zadań opiekuna. Podczas nauki aportowania warto więc od początku wprowadzać określone komendy: „siad”, „czekaj”, „aport”, „przynieś”, „brawo/ nagroda” oraz wyraźnie zaznaczyć początek i koniec zabawy. Ćwiczenie czyni mistrza Najłatwiej jest trenować ze szczeniętami, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby nauczyć aportowania dorosłego psa. Ćwiczenie wygląda podobnie jak w szkoleniu młodych czworonogów. Najlepiej zacząć od nauki trzymania aportu w pyszczku. W treningach może przydać się kliker lub gwizdek, których dźwięk skraca drogę od poprawnie wykonanego zadania do otrzymania nagrody. To bardzo ważne, aby jak najszybciej wzmacniać pozytywne zachowania psa, chwaląc go lub częstując przysmakiem. Drugi krok nauki aportowania to ćwiczenie umiejętności biegania z aportem. Wiele zwierząt upuszcza zdobycz, zamiast przynieść ją do opiekuna. Wówczas, gdy pies trzyma zabawkę, odsuwamy się kilka kroków, stopniowo zwiększając dystans, jednocześnie chwaląc czworonoga, a na koniec go nagradzając. Kiedy uczymy psa komendy „aport”, zdarza się, że zacznie on uciekać, licząc na zabawę w berka. Jeśli to częsty scenariusz, warto podczas treningów zastosować długą smycz, poprzez którą sugerujemy psu kierunek i działanie. Oczywiście nie można go ciągnąć ani do niczego zmuszać. Można za to zaproponować drugą taką samą bądź równie atrakcyjną zabawkę lub przekąskę. Podczas nauki aportowania trzeba przez większość czasu utrzymywać z psem kontakt wzrokowy. Dobrze, jeśli zwierzę opanowało wcześniej podstawowe komendy. Na wyrzucony aport reaguje ono instynktownie, od razu goniąc lecący przedmiot, co stanowi świetną okazję do ćwiczenia samokontroli. Nie rzucaj zabawki, jeśli pies skacze z ekscytacji. Wydaj komendy i poczekaj, aż usiądzie i się uspokoi. Dopiero wtedy rozpocznij aportowanie. Kluczem do sukcesu są wyraźnie wydawane polecenia i konsekwencja działania. To opiekun ustanawia reguły gry, która ma być obopólną przyjemnością. Trzymając się tych zasad, należy już tylko w myśl dewizy „ćwiczenie czyni mistrza” uzbroić się w cierpliwość. Reszta przyjdzie sama! Ucząc psa aportowania... wydawaj jasne, znane mu komendy, trenuj jego umiejętność współpracy i samokontroli, nie pozwalaj na agresywne zachowania, nie oczekuj natychmiastowych efektów, nauka aportowania zajmuje trochę czasu, najważniejsza jest motywacja i zaangażowanie. Wbrew powszechnemu przekonaniu, nauczenie psa „daj głos” nie jest wcale trudne – dużo trudniejsze jest natomiast późniejsze „przekonanie” pupila, aby za jej pomocą nie wymuszał na tobie smakołyków. Jeśli mimo wszystko zależy ci jednak na nauczeniu psa tej komendy, powinieneś uzbroić się w łakocie lub zabawki, które wzbudzają w czworonogu maksimum pozytywnych emocji. A to tylko początek! Sprawdź, jak nauczyć psa „daj głos”! Kiedy zrezygnować z nauki szczekania na komendę? W niektórych przypadkach nauka tej komendy nie będzie korzystna przede wszystkim dla ciebie. Dotyczy to psów, które są bardzo podatne na pobudzenie. Psy, które trudno opanować i wyciszyć, wymagają raczej ćwiczeń w drugą stronę. Powinieneś w takim przypadku zadbać o komfort twojego psa i nie uczyć go szczekania na zawołanie, a raczej tego, jak zamilknąć na hasło. Warto nauczyć tego zresztą każdego psa, również tego, który da głos po konkretnym poleceniu. A jak nauczyć psa „daj głos”? Najpierw przygotuj się do treningu komendy! Jak nauczyć psa „daj głos”? Przygotowane do treningu Pamiętaj przede wszystkim, aby zapewnić swojemu pupilowi odpowiednie warunki pracy. Niemniej ważne są motywacja i nagradzanie. Zanim dowiesz się, jak nauczyć psa „daj głos”, odpowiednio przygotuj niezbędne akcesoria… i swój nastrój! Zaplanuj sesje szkoleniowe Pamiętaj, że pojedyncze ćwiczenie komendy „daj głos” warto powtórzyć kilka razy i nie więcej. Sesja treningowa, która trwa na przykład kwadrans, jest dla większości psów po prostu za długa. Nauka nowych sztuczek powinna być przede wszystkim ciekawa dla pupila. To podstawa nie tylko podczas uczenia psa dawania głosu, ale i każdej innej komendy. Zaplanuj kilka sesji, np. trzy dziennie, za to niech będą naprawdę krótkie i liczą kilka powtórzeń, nie dłużej niż minutę. Nigdy nie trenuj, gdy pies ma zły dzień, np. jest zestresowany czy pobudzony, albo twój nastrój pozostawia wiele do życzenia. Spowoduje to tylko narastającą frustrację i może zniechęcić psiaka do szkolenia. Na pierwsze sesje wybierz miejsce, w którym nie ma rozproszeń, a sam pies jest spokojny. Zwykle dobrze sprawdza się po prostu znany pupilowi pokój w domu. Przygotuj nagrody Każda sesja treningowa powinna opierać się na tak zwanym pozytywnym wzmocnieniu. Jak nauczyć psa „daj głos” tą metodą? Przygotuj przysmaki, które twój pupil uwielbia. Gdy szczeknie na komendę, daj mu nagrodę w postaci smakołyku. Warto również pochwalić psa, aby z czasem sama pochwała słowna również kojarzyła mu się pozytywnie. Wtedy przestaniesz nagradzać go cały czas przysmakami, a możesz spróbować wybiórczego podawnia przysmaków. Nie trzymaj nagród w dłoni. W takiej sytuacji zobaczysz szybko, że pies zastanawia się, jak odebrać ci przysmak i nie skupia się na samym szkoleniu. Wybierz raczej wygodną psią saszetkę, do której włożysz przysmaki. Ważne jest, abyś miał do niej szybki dostęp, bo nagroda powinna nastąpić bezpośrednio po odpowiednim zachowaniu. Przyda ci się też zabawka, za którą pies szaleje. Zastanów się nad klikerem Choć małe klikające po naciśnięciu urządzenie nie jest niezbędne w treningu, to jednak może być pomocne. Nauka psa będzie łatwiejsza, kiedy wyraźnie zaznaczysz zachowanie, na którym ci zależy. Możesz w ten sposób nagradzać psa dokładnie za to, za co chcesz, bo samo kliknięcie jest dla niego sygnałem, że wykonał poprawnie komendę, a teraz dostanie nagrodę. To szczególnie pomocne, jeśli chcesz łatwo nagrodzić psa za szczekanie, a trafił ci się egzemplarz raczej cichy albo odwrotnie – nadmiernie pobudzony i pokazujący wszystkie umiejętności naraz, aby zdobyć pochwałę. Uwaga! Przed treningiem z klikerem musisz poćwiczyć refleks! Jak nauczyć psa „daj głos”? Instrukcja krok po kroku Chcesz wiedzieć, jak nauczyć psa „daj głos”? Oto instrukcja krok po kroku. To tylko jeden ze sposobów nauczenia pupila tej komendy. Nie oczekuj od psa, że od razu zrozumie, co chcesz mu pokazać i czego chcesz go nauczyć. Czasem metodę trzeba zmienić, bo nie każdy pies uczy się tak samo – wtedy wystarczy dobrać sposób nauczania do swojego psa. Weź do ręki zabawkę i zacznij nią lekko machać, pokazując ją na wydanie przez niego najmniejszego dźwięku. Początkowo może być to nawet najmniejszy pisk czy razu po jego wydaniu nagradzaj psa zabawką czy smakołykiem. Jeśli ćwiczysz z klikerem – najpierw kliknij, aby zaznaczyć zachowanie pożądane, a potem nagrodź czasem, kiedy pies powoli zacznie oswajać się z nową sztuczką i wydawać z siebie coraz donośniejsze dźwięki, ograniczaj się do nagradzania go wyłącznie przy szczekaniu, a cichsze piski masz pewność, że pies wie, o co chodzi, wydaj komendę ustną tuż przed tym, zanim pies szczeknie. Oto jak nauczyć psa „daj głos”. Trening może zająć więcej niż pięć sesji – kieruj się w tym przypadku potrzebami psa. Bierz pod uwagę, że twój podekscytowany czworonożny przyjaciel może załapać sztuczkę od razu albo być zniecierpliwiony w trakcie treningu. Zastanów się wtedy, czy sesje nie są za długie albo oczekiwania zbyt wysokie. Komenda „zostaw” zajmuje szczególne miejsce w edukacji każdego psa. Jest to jedno z najważniejszych poleceń, które przydaje się zarówno w domu, jak i poza nim. Dzięki tej jakże prostej komendzie możemy powstrzymać pupila od niszczenia cennych przedmiotów lub uchronić go przed zjedzeniem czegoś, co mogłoby mu zaszkodzić. Jak zatem nauczyć psa reagowania na tę komendę? Dlaczego warto nauczyć psa komendy „zostaw”? Polecenie „zostaw” ma bardzo wiele praktycznych zastosowań. Za jego pomocą możemy powstrzymać psa od zjadania różnych śmieci podczas spacerów lub przyjmowania jedzenia od nieznajomych. A tym samym uchronić psa od zatrucia lub nawet ocalić jego życie. Warto zatem wypracować poprawne reagowanie na to polecenie, przede wszystkim ze względu na bezpieczeństwo pupila. Komenda przyda się również w domu, szczególnie jeśli pupil lubi gryźć różne rzeczy. Dzięki poleceniu „zostaw” ocalimy cenne dla nas przedmioty przed zniszczeniem. Nauka polecenia „zostaw” ma jeszcze jeden ważny cel. Pozwala na uświadomienie psu, że podlega on pewnym zakazom i ograniczeniom. Pies musi zrozumieć, że są rzeczy, których robić mu nie wolno, a na zrobienie innych potrzebuje naszej zgody. Nauka komendy „zostaw” – krok pierwszy Pierwszy etap nauki polega na uświadomieniu psu, że cierpliwość i czekanie na pozwolenie właściciela zawsze bardziej się opłaca. Po co zjadać coś co leży na ziemi, kiedy w kieszeni opiekuna zawsze znajdzie się jakiś dużo smaczniejszy kąsek? Do ćwiczenia komendy „zostaw” musimy przygotować dwa rodzaje psich smakołyków. Jeden z nich powinien być dla pupila atrakcyjniejszy od drugiego. Trening rozpoczynamy od pokazania psu przysmaku-przynęty na wyciągniętej dłoni. Kiedy zwierzak zainteresuje się jedzeniem, głośno i wyraźnie wymaniamy komendę „zostaw”. Na tym etapie polecenie jest dla psa niezrozumiałe, a samo słowo nic nie znaczy, dlatego z pewnością spróbuje dobrać się do smakołyku. Gdy to zrobi musimy zamknąć dłoń, uniemożliwiając psu zjedzenie przysmaku. Ćwiczenie to powtarzamy w krótkich sesjach, trwających po około 5 powtórzeń. Czekamy na moment, gdy pies słysząc polecenie „zostaw” sam zrezygnuje ze smakołyku i spojrzy na nas, wtedy nagradzamy go smaczniejszym kąskiem. Nauka komendy „zostaw” – krok drugi Jeśli nie musimy już zamykać dłoni przed pupilem, możemy przejść do drugiego, trudniejszego etapu nauki. Polega on na powstrzymaniu psa od zjedzenia czegoś, co leży na podłodze. Kładziemy zatem mniej atrakcyjny przysmak na podłodze, a kiedy pupil się nim zainteresuje wypowiadamy polecenie „zostaw”. Smakołyk kładziemy, tak aby móc w razie czego zakryć go stopą. Za każdym razem, gdy pies po usłyszeniu komendy zrezygnuje z kąska leżącego na podłodze, nagradzamy go jego ulubionym smakołykiem. Z czasem ćwiczenie można rozszerzyć, na przykład udając, że kawałek jedzenia upadł nam podczas gotowania. Gdy pies zbliży się z wyraźnym zamiarem pochwycenia niespodziewanej zdobyczy, wypowiadamy komendę. Jeśli nie zadziała, zakrywamy jedzenie stopą. Nauka komendy „zostaw” – krok trzeci Jeśli pupil przeszedł pomyślnie przez dwa pierwsze etapy nauki i za każdym razem reaguje na komendę, możemy rozpocząć ćwiczenie polecenia w ruchu, na przykład podczas spaceru lub w ogrodzie. Przygotowujemy coś w rodzaju toru przeszkód, na drodze jaką będziemy pokonywać z pupilem pozostawiamy różne smakołyki. Podczas tego ćwiczenia pies powinien być na smyczy, na tyle krótkiej, by nie mógł dosięgnąć interesującej go rzeczy. Spacerując z psem wypowiadamy komendę i zatrzymujemy się za każdym razem, gdy pupil spróbuje dobrać się do smakołyku. Musimy jednak pamiętać o tym, by nie ciągnąć smyczy. Ćwiczenie ma nauczyć psa, by sam rezygnował z przynęty, a nie tego, że będzie siłą od niej odciągany. Gdy pies pozostawi smakołyk i odwróci się, nagradzamy go i ruszamy dalej. Rozszerzenie komendy „zostaw” Polecenie to możemy wydać psu również wtedy, gdy chcemy, by zignorował innego psa albo czlowieka. Do pomocy przy tym ćwiczeniu możemy poprosić znajomego lub kogoś z rodziny, ważne by była to osoba, którą pies lubi i do której chętnie podchodzi. Prosimy pomocnika, aby stojąc w pewnej odległości od nas trzymał smakołyk na wyciągniętej dłoni. My z kolei przypinamy psa do smyczy i ruszamy w stronę znajomego. Gdy pies wyczuje smakołyk i spróbuje podejść do trzymającej go osoby, wydajemy komendę „zostaw” i zatrzymujemy się. Z czasem ćwiczenie to można trochę rozwinąć. Pomagająca nam osoba zamiast przysmaku może trzymać na smyczy innego psa. Ważne, by drugie zwierzę było spokojne i nieagresywne wobec naszego pupila. Z czasem ulubieniec nauczy się ignorować zarówno innych ludzi, jak i zwierzęta. Tekst: Angelika Podgajna Zdjęcie:

jak nauczyć psa komendy zostaw